Operacja rozbiórki – jak się szacuje – potrwa 1,5 tygodnia, a więc znacznie dłużej niż sama akcja gaszenia pożaru.
Na razie strażacy nie pozwolili policjantom i biegłym z zakresu pożarnictwa wejść do środka. Jak tłumaczą, w wysokiej temperaturze stal przypomina plastelinę, a powyginana konstrukcja grozi po prostu zawaleniem. Biegli oglądają zatem magazyn z zewnątrz, dopiero później obejrzą urządzenia techniczne w środku.
Dodajmy, że strażacy nie wykluczają, że przyczyną pożaru było podpalenie. W zeszłym tygodniu spaliła się mniejsza pusta hala magazynowa w centrum Poznania.