Działacze Memoriału już czterokrotnie stawiali się w moskiewskim sądzie, a przedstawiciele podlegającej prezydentowi Rosji Międzyresortowej Komisji do spraw Ochrony Tajemnicy Państwowej po prostu do sądu nie przychodzą. Ten musi więc wyznaczać kolejne terminy. I tak sprawa ciągnie się od kwietnia.
Andriej Lipski - wiceszef opozycyjnej "Nowej Gaziety" - mówi naszemu korespondentowi o celowym sabotażu sprawy katyńskiej. Słowo prezydenta nie jest najważniejsze w tym kraju. Są grupki różnych elit , w tym również sądowo- prokuratorskie, które robią swoje, jeżeli chodzi o sprawę Katynia. I jestem pewien, że ten sabotaż będzie trwał - wyjaśnia Lipski.
Tak będzie przynajmniej do ogłoszenia wyników wyborów prezydenckich w Polsce - prognozują działacze Memoriału. Dopiero potem władza w Rosji zdecyduje, co zrobić z materiałami katyńskimi.