Biura argumentują, że załatwienie azylu jest kosztowne i czasochłonne. W Moskwie nie brakuje jednak agencji zajmujących się tym procederem. Reklamują się one w pismach poświęconych turystyce i wypoczynkowi. Wiele z nich okrasza swoje ogłoszenia obietnicami czekających rzekomo za granicą darmowych mieszkań i nieustannej pomocy.
Sprawa zwróciła uwagę władz szwedzkich, gdy na terytorium ich kraju, a także w Norwegii i Finlandii zaczęli pojawiać się rosyjscy obywatele, którzy w sfałszowanych paszportach mieli wstawione autentyczne szwedzkie wizy wjazdowe. Wszyscy po opuszczeniu Rosji natychmiast występowali o przyznanie im azylu politycznego.