RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Rewolucja w kodeksie rodzinnym

Publikacja: Poniedziałek, 17 marca (06:23) Aktualizacja: Wtorek, 1 lipca (07:00)

O tym, czy mężczyzna jest ojcem dziecka, nie zdecyduje już np. jego dobra wola, lecz wyłącznie wynik badań DNA. Zasadą będzie, że matką jest ta kobieta, która urodziła dziecko - pisze "Rzeczpospolita". Ministerstwo Sprawiedliwości ma już gotowy projekt rewolucyjnych zmian w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym.

Okazuje się, że stworzone w 1964 r. przepisy nie przystają do czasów, w których szybko rozwijają się biotechnologie - również te wspomagające prokreację.

Istotne zmiany dotyczą m.in. uznania dziecka, czyli spraw, które bardzo często kończą się sporem sądowym. Tylko w 2007 r. do sądów wpłynęło 5581 pozwów o ustalenie ojcostwa. Przyjęto zasadę, że ojcostwo i macierzyństwo oparte będzie na rzeczywistym związku biologicznym dziecka z ojcem lub matką - mówi sędzia Robert Zegadło z Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego, która przygotowała projekt.

Dla uznania dziecka przez ojca istotne będą więc fakty, a nie emocjonalne nastawienie mężczyzny do dziecka lub jego matki. Chodzi o to, aby mężczyzna rzeczywiście był biologicznym ojcem - w praktyce o ojcostwie zadecydują wyniki badań DNA.

Nowością jest też zapisanie w kodeksie, że matką jest ta kobieta, która dziecko urodziła. W dobie biotechnologii przestaje się bowiem sprawdzać zasada, że matka jest zawsze pewna. Sporne staje się macierzyństwo w sytuacji, w której jedna kobieta urodziła dziecko, ale komórka jajowa pochodziła od innej.

Źródło: RMF24-RMF FM - newsroom

Najważniejsze Fakty

Dalsza część artykułu pod materiałem video: