Jak donosi „Wprost”, praktyką w resorcie jest bowiem podpisywanie przez pracowników umów zleceń na ekspertyzy, które powinni opracowywać w ramach swoich etatowych obowiązków.
Poprzednią kontrolę w ministerstwie przeprowadził premier w kwietniu br. po publikacji tygodnika na temat wizażystki Kalaty i wysokich nagrodach dla pracowników resortu.