Decyzję o przeprowadzeniu referendum Rada Miasta Legionowo podjęła 8 lutego, dzień po podobnej, podjętej przez samorząd Podkowy Leśnej i dwa dni po decyzji Rady Warszawy.
Głosowanie zaplanowano na 26 marca, podobnie jak w Warszawie. Władze Podkowy Leśnej zaplanowały referendum na 2 kwietnia, tydzień później.
23 lutego wojewoda Zdzisław Sipiera do Warszawy i Podkowy Leśnej skierował pisma, informujące o wszczęciu postępowania stwierdzającego nieważność ich uchwał o przeprowadzeniu referendów. Zdzisław Sipiera wstrzymał też ich wykonanie, co np. w Warszawie oznaczało nakaz wstrzymania akcji informującej o referendum. 800 tysięcy listów do mieszkańców, w których opisane były termin i zasady przeprowadzenia głosowania, nie zostało wysłanych i prawdopodobnie trzeba je będzie zniszczyć.
Podkowa Leśna poinformowała, że działanie wojewody, od którego nie można się nawet odwołać, spowodowały, że referendum w planowanym terminie się nie odbędzie. Warszawa jednoznacznej decyzji w tej sprawie nie podjęła, ale w związku z wstrzymaniem wykonania uchwały nie można realizować kalendarza przygotowań do referendum, zatem i przeprowadzenie głosowania w stolicy 26 marca raczej nie będzie możliwe.
Mimo podobieństwa wszystkich trzech uchwał referendalnych wojewoda Zdzisław Sipiera decyzji samorządu Legionowa nie zablokował. Prawnicy wojewody, jak usłyszałem, "nie znaleźli dotąd podstaw do wszczęcia postępowania o stwierdzenie jej nieważności". Prawdopodobnym powodem takiej oceny jest istotna różnica w pytaniu, na jakie mają odpowiedzieć głosujący.
W uchwale legionowskiej zawarto pytanie: "Czy jest Pan/Pani za tym, żeby m.st. Warszawa, jako metropolitalna jednostka samorządu terytorialnego, objęła Gminę Miejską Legionowo?".
Uchwały samorządów Warszawy i Podkowy Leśnej sformułowanie "metropolitalna jednostka samorządu terytorialnego" jednak pomijają. Warszawiacy mieliby odpowiadać na pytanie o "zmianę granic m.st. Warszawy przez dołączenie kilkudziesięciu sąsiednich gmin", a mieszkańcy Podkowy Leśnej o "dołączenie Miasta Podkowy Leśnej do Miasta Stołecznego Warszawy".
Różnica w treści pytań może mieć kluczowe znaczenie dla oceny mówiących o nich uchwał. Prawnicy wojewody zwrócili uwagę na to, że Warszawa i Podkowa Leśna przygotowując pytania pominęły bardzo istotny element sprawy - tworzenie specjalnej, metropolitalnej jednostki samorządu. To może być podstawa do unieważnienia ich uchwał.
Wojewoda, który na razie tylko zablokował ich wykonanie, ma na podjęcie decyzji o unieważnieniu 30 dni od ich opublikowania. Termin dla Warszawy upływa 9, dla Legionowa 12 a dla Podkowy Leśnej 15 marca.
Warszawa i Podkowa Leśna w związku z decyzją wojewody utknęły. Musiały przerwać realizowanie kalendarza referendalnego, i nawet jeśli wojewoda ostatecznie nie unieważni ich uchwał - będą je musiały podjąć na nowo, już z nowymi kalendarzami.
W Legionowie zaś przygotowania do referendum trwają nieprzerwanie. Nie tylko przygotowano, ale zakończono już rozsyłanie do mieszkańców 19 tysięcy dokumentów informujących o zasadach i terminie głosowania. Wybrane zostały 24 lokale wyborcze, do głosowania są już gotowe przezroczyste urny, trwa nabór członków komisji. Trwa właśnie zbieranie deklaracji udziału w głosowaniu przez pełnomocników, jak dotąd jednak nikt nie zgłosił zamiaru głosowania korespondencyjnego.
Budżet legionowskiego referendum, do udziału w którym uprawnionych jest 40 818 osób opiewa na 66 tysięcy złotych, samorządowcy założyli jednak, że ograniczą je do ok. 40 tysięcy. Najkosztowniejszym elementem kosztorysu będzie zamówienie kart do głosowania, nakładek Braille'a i kopert, w których będą wydawane głosującym.
Jeśli wojewoda mazowiecki do 12 marca podtrzyma dzisiejsze stanowisko i nie unieważni uchwały Rady Miasta, referendum w Legionowie 26 marca odbędzie się.
(łł)