Dziś jest ostatni dzień, w którym właściciele praw autorskich mogą poinformować firmę , że nie chcą, by ich książki zostały skopiowane i udostępnione w internecie. Pierwsza kwestia, która budzi w Europie duże wątpliwości, to filozofia prawa. U nas trzeba właścicieli praw autorskich zapytać, czy się zgadzają na publikację.
Nie można wymagać, żeby sami się zgłaszali w podanym terminie. Druga kwestia to monopol jednej firmy na informację. Wiele bibliotek narodowych obawia się, że firma komercyjna, która będzie posiadała większość dziedzictwa piśmiennego, kulturowego i naukowego, będzie mogła dyktować warunki.