Radny już dawno wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Przed emigracją jednak nie złożył formalnej rezygnacji. To wielka bezczelność wobec tych, którzy go wybrali – usłyszał reporter RMF w urzędzie miasta: Zgodnie z prawem musimy go traktować tak, jakby był tutaj z nami. Nie ma fizycznej możliwości skłonienia osoby, która nie chce pracować do pracy.
Podobnych przypadków w Polsce jest znacznie więcej. W przypadku Jasła brakuje jeszcze dwóch radnych. Jeden niedawno zmarł, a inni zrezygnował z początkiem roku. Jednak według ordynacji już na pół roku przed wyborami nie uzupełnia się składów rad. Tacy radni co prawda nie dostają diet, ale cały czas otrzymują powiadomienia o posiedzeniach rady.