Psy będą zrzucane na terytorium m.in. Iranu i Afganistanu. Każdy pies zostanie wyposażony w maskę tlenową i będzie podczas skoku przypięty pasami do żołnierza SAS. Po wylądowaniu psy będą wysyłane na poszukiwania kryjówek rebeliantów. Dzięki malutkim kamerom przymocowanym do głów psów, oddziały będą na bieżąco informowane o czyhających zasadzkach i pozycjach wroga.
W ten sposób SAS chce zmniejszyć ryzyko, na jakie narażeni są żołnierze. W ciągu dwóch lat w Iraku zginęło trzech żołnierzy SAS, a co najmniej ośmiu zostało poważnie rannych.