Kazimierz Nowak był przed wojną reporterem poznańskich gazet. Podróż była jego marzeniem, ale też koniecznością. Chciał utrzymać rodzinę za honoraria z relacji z podróży publikowane w prasie. Jego listy i zdjęcia to niezwykły bo subiektywny zapis Afryki. Niestety Nowak zmarł rok po powrocie z pięcioletniej podróży na zapalenie płuc. Jego organizm mocno osłabiła malaria.
Rowerzyści wyruszyli rano z Boruszyna gdzie mieszkał podróżnik. Na symboliczne pożegnanie wyprawy przyjechali z ponad godzinnym opóźnieniem. Wszystko przez śnieg.
Trasa została podzielona na 24 etapy. W każdym jechać będą czteroosobowe grupy.
Teksty Nowaka można przeczytać w książce „Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd. Ryszard Kapuściński nazwał ją klasyką polskiego reportażu.