Harry Whittington powiedział, że wypadki się zdarzają i zdarzać się będą. Przyznał także, że współczuje Cheneyowi oskarżeń, krytyki i uszczypliwych komentarzy, jakich musiał wysłuchiwać przez ostatni tydzień.
Wiceprezydentowi nie będą postawione żadne zarzuty. Według szeryfa hrabstwa Kenedy w Teksasie, był to bowiem jedynie nieszczęśliwy wypadek.