A rosyjskie media zastanawiają się, gdzie jest białoruski prezydent. Radio Echo Moskwy i portal internetowy Lenta.ru zauważają, że białoruski prezydent, znany z ciągłego pokazywania się w telewizji i spotkań od 8 dni nie daje znaku życia.
Ostatni raz widziano go na konferencji prasowej tuż po wyborach, kiedy świętował zwycięstwo. Potem nagle zamilkł. Nie odpowiedział ani na powyborcze depesze gratulacyjne ani na krytykę Zachodu po brutalnych akcjach milicji, ani wreszcie na demonstracje opozycji. Oficjalne białoruskie media też nie podają praktycznie żadnych informacji o prezydencie.