Zainteresowanym pracą kobietom z Białorusi, Polski, Litwy i Rosji mówiono, że będą zatrudnione jako barmanki lub kelnerki. Werbowała je m.in. Ukrainka. Poszkodowanych w tej sprawie jest około 50 pań. Kobiety były sprzedawane po ok. 500 euro i musiały te pieniądze „odpracować”.
W toku śledztwa także ustalono, że 20 innych osób brało udział w tym procederze i czerpało z niego korzyści. Troje z oskarżonych stanie przed sądem z aresztu, pozostali będą odpowiadać z wolnej stopy.