Rzeczpospolita podała we wtorek, że we wraku rozbitego pod Smoleńskiem tupolewa wykryto ślady materiałów wybuchowych. Te informacje zdementował później szef Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Zaznaczył jednak, że ostateczną odpowiedź dadzą dopiero badania laboratoryjne. Artykuł na pierwszej stronie ("Rzeczpospolitej") wywołał lawinę przesadnych reakcji - komentuje "Le Monde". Jak dodaje, rej wodził, co wcale nie dziwi, Jarosław Kaczyński. Francuski dziennik pisze też, że lider PiS ośmielił się mówić o "zamordowaniu" 96 pasażerów polskiego tupolewa. Według gazety, Jarosław Kaczyński wydaje się dziś jednym z najbardziej radykalnych populistów w Europie.
Dziennik zauważa także, że rzekome rewelacje "Rz" pogrążyły na nowo (polskie) elity w bardzo emocjonalnych starciach. Na potwierdzenie cytuje słowa premiera Donalda Tuska, który oskarżył lidera PiS o "dewastowanie życia publicznego".
"Le Monde" ocenia, że to prezydent Bronisław Komorowski "znalazł właściwe słowa" oceniające obecną atmosferę polityczną w Polsce. Francuski dziennik konkluduje swój artykuł, przytaczając właśnie środowe słowa Komorowskiego: Jeśli się okazuje, że jeden artykuł, oparty o błędne przesłanki (...), wywołuje polityczne tsunami, wywołuje falę agresji politycznej, oskarżeń najdalej idących, o zabójstwo, o morderstwo, o wszystkie zbrodnie, które popełniają władze państwa polskiego, to coś niesłychanie złego się z nami wszystkimi dzieje.