Egzamin praktyczny wydłuży się do 40 minut. To oznacza więcej czasu dla zdających, ale też konieczność zatrudnienia większej liczby egzaminatorów. Potrzeba będzie też więcej samochodów. To wydatek około 200 tysięcy złotych.
To jednak nie wszystko; w samochodach muszą być urządzenia rejestrujące przebieg egzaminu; ich koszt to kolejny wydatek od 3 do 6 tysięcy złotych. W Lublinie potrzeba ich kilkanaście. Tego jednak czego nie da się kupić to czas. Do 10 stycznia, kiedy wchodzą nowe przepisy pozostało niewiele ponad 2 miesiące i nie wiadomo czy do tego czasu uda się rozstrzygnąć niezbędne przetargi.
Przyszłych zdających czeka też niemiła niespodzianka. Nowy egzamin praktyczny będzie zdecydowanie droższy; zamiast 74 trzeba będzie zapłacić 112 złotych.