To rozochociło kilku posłów i wyostrzyło apetyty. Jadłem śniadanie cztery i pół godziny temu i chciałbym zjeść drugie śniadanie. Bardzo proszę o przerwę - zgłosił wniosek inny poseł PiS:
Marszałek Bronisław Komorowski przerwy jednak nie zarządził i chyba natychmiast tego pożałował, bo PiS dalej szturmował mównicę:
Po kolejnej awanturze i przerwie marszałek ostentacyjnie wyłączał już mikrofon posłom PiS. Z dużym kłopotem posłowie dobrnęli do końca głosowań, a finanse dla partii zostały przycięte. Jeśli prezydent ustawy nie zawetuje, albo nie odeśle jej do Trybunału Konstytucyjnego, to już w lipcu partie dostaną pomniejszoną, drugą tegoroczną transzę pieniędzy. Posłuchaj relacji reportera RMF FM Mariusza Piekarskiego:
Przyjęta ustawa przewiduje, że od połowy 2009 roku do końca 2010 partie polityczne mają otrzymywać mniejszą subwencję budżetową. W przypadku PO będzie ona mniejsza o 44 procent, PiS o 41 procent, SLD o 11 procent, a PSL o 7 procent. Budżet państwa zaoszczędzi w ten sposób około 50 milionów złotych rocznie.