Dopóki gospodarka rozwija się tak jak do tej pory, na rynku jest coraz więcej pracy, płace rosną, i ci którzy zaciągnęli kredyty mają je z czego spłacać, wszystko jest pod względną kontrolą.
Ale to właśnie kontrola własnych wydatków i realne możliwości spłaty są najważniejsze. Zdaniem ekonomisty Jacka Wiśniewskiego, jeżeli Polacy będą zadłużać się beztrosko, później mogą mieć poważne problemy: Zawsze będą osoby, które przy dobrej koniunkturze wezmą zbyt dużo kredytów i w przypadku złej koniunktury będą miały z tego powodu kłopoty.
Wniosek jest jeden – w tym konkretnym przypadku lepiej mierzyć siły na zamiary, a nie zamiary na siły.