Wczoraj na naszym forum pod zapowiedzią popołudniowych Faktów RMF FM pojawił się taki komentarz: "Przecież dzień kobiet już był...14-tego lutego...". Autorem wpisu jest anonimowy Morphi.
I jak tu się nie dziwić tej frustracji, gdy co rusz męska część społeczeństwa atakowana jest przekazem, że kobiecie to i kwiaty, i prezenty, i życzenia... ileż można?? Zwłaszcza, że Dzień Chłopaka to niezbyt popularne święto i kojarzy się głównie ze skarpetkami wręczanymi w klasie podstawówki. Nie dziwi mnie więc, że trochę można się oburzyć.
Jednak w tym 8 marca nie chodzi o te życzenia i te czekoladki, i te buziaczki. O co więc? O zwrócenie uwagi. Z ręką na sercu - czy kobiety zawsze traktuje się równo? Czy 8 marca nie jest dobrym dniem, żeby się temu zwyczajnie przyglądnąć?
Odpuścić sobie te wspomniane bukieciki i życzenia i tak po prostu przeanalizować, jak wygląda u nas ta równość kobiet. Może jest słabo, może jest ok?
Nie jest to tylko przekaz dla panów. Panie także mają wiele w tej kwestii do zrobienia. Zwłaszcza we własnych głowach.
I może właśnie po to nam ten cholerny Dzień Kobiet. Żeby pomyśleć.
---
Ps. A tak w ogóle, to Dzień Chłopaka (przypominam - 30 września) to też dobra ku temu okazja.