Szef rządu poinformował, że otwarcie archiwów IPN będzie możliwe tylko wtedy, jeśli nadamy temu charakter zmiany konstytucji. Podkreślił, że musi być to otwarcie, w którym historycy będą mogli sporządzać różnego rodzaju listy.
Zdecydowaliśmy się na coś, na co wcześniej nie chcieliśmy się zdecydować, ze względu na przyzwoitość, ale skoro tylko takie rozwiązanie ma poparcie i mamy do czynienie z niezwykle radykalną postawą Trybunału Konstytucyjnego (...), to trzeba tą drogą pójść - przekonywał premier.
Trybunał Konstytucyjny zakwestionował ostatnio dużą część nowej ustawy lustracyjnej. Uznał m.in., że niezgodny z konstytucją jest brak określenia w ustawie o IPN kryteriów udostępniania dokumentów naukowcom i dziennikarzom za zgodą prezesa IPN; dopuszczenie do akt, bądź zakaz dopuszczenia pozostawał w gestii prezesa IPN. Obecnie archiwa IPN są zamknięte dla naukowców i dziennikarzy do czasu nowelizacji ustawy.