Pracownik jednego z zakładów pogrzebowych w Bytomiu oskarżony o oszustwa. Mężczyzna kazał sobie płacić za przygotowanie zwłok do pogrzebów. W ten sposób oszukal prawie sto osób.

Pracownik zakładu pogrzebowego oszukiwał przez kilka lat. Od bliskich zmarłych brał 100, 200 złotych, twierdząc że tyle kosztuje przygotowanie zwłok do pogrzebu - mówi Adam Jakubiak rzecznik policji w Bytomiu.

Mężczyzna zawsze domagał się pieniędzy od krewnych tych osób, które zmarły w szpitalu. A to niezgodne z prawem. Zgodnie z rozporządzeniem sprzed 3 lat, jeśli ktoś umiera w szpitalu, to szpital ma obowiązek przygotować ciało do pogrzebu, a krewni zmarłego nic za to nie płacą - mówi Adam Jakubiak. I oszust o tym wiedział.

Mężczyzna nigdy nie wystawiał rachunków. I to go zgubiło, bo jedna z osób, która takiego rachunku nie dostała, a domagała się go, zawiadomiła policję.

Piotr Bieniak ze śląskiej policji mówi ile osób oszukał mężczyzna i ile dzięki temu nielegalnie zarobił

Mężczyzna przyznał się do winy. Twierdzi, że chciał w ten sposób dorobić do pensji. Zgodził się też dobrowolnie poddać karze dwóch lat więzienia w zawieszeniu na 4 lata.