Wczoraj astronauci i obsługa naziemna przeżyli chwile grozy. Discovery groziło bowiem zderzenie z kawałkiem "kosmicznego złomu". Nie ustalono jego pochodzenia, jednak najprawdopodobniej pochodził on z wahadłowca lub z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS).
Wahadłowiec z siedmioosobową załogą zakończył trwającą 13 dni misję, której celem było dostarczenia zaopatrzenia, sprzętu i aparatury naukowej do ISS. Astronauci m.in. zamontowali na zewnątrz stacji ISS nowy zbiornik z amoniakiem służącym do chłodzenia jej systemu nawigacyjnego.