RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Okruchy poświąteczne

Aktualizacja: Wtorek, 1 lipca (07:00)

Pijany kierowca w Kamieniu Pomorskim wywołał ogólnonarodową dyskusję. Politycy ścigali się – jak zwykle – na surowość kary. Ale i też po raz pierwszy pojawiły się inne pomysły: alkomat w samochodzie, czerwony listek (zawstydzić faceta!), edukować młodzież. Czyli jak zwykle – wzięliśmy wycinek z kawałka rzeczywistości i go naprawiamy, resztą zajmiemy się przy kolejnej okazji.

A szkoda. Dalej brylujemy w niechlubnych statystykach wypadków drogowych i  nadal ginie w nich (i zostaje rannymi) tysiące ludzi. Nie wszyscy w wyniku nadużycia alkoholu. NIK podaje, że 35 proc. wypadków drogowych wywołują ludzie, którzy otrzymali prawo jazdy na przestrzeni ostatniego roku.

To może inaczej, szerzej. Sprawdzać czy opłacone jest obowiązkowe OC i podwajać je sprawcom wypadków, a pijanym potrajać. Pozbawiać uprawnień instruktorów i egzaminatorów, którzy dali tym ludziom prawo jazdy. Egzekwować kulturę poruszania się po jezdni, nadmierne korzystanie z lewego pasa na dwupasmowych drogach, karać za wjazd na skrzyżowanie na żółtym świetle. Ale i też wyeliminować głupie i absurdalne ograniczenia szybkości. Ustanowić prawo i go przestrzegać. A nie reagować doraźnie, bo to nic nie da. Przestać się ścigać na pomysły, siąść  i pomyśleć. Najlepiej wspólnie.
 

                                            *                        *                     *

Byłem we wtorek na pogrzebie Andrzeja Turskiego.  W kościele, ramię w ramię, stali towarzysze z Wydziału Propagandy KC PZPR (jeszcze żyjący) i ludzie z radiowo-telewizyjnej "Solidarności".  Dziennikarze z radia i telewizji. Publicznych i prywatnych. Umarł po prostu profesjonalista, dzielny i dobry człowiek. Nie wiem, jakie miał ostatnio poglądy polityczne, na kogo głosował i z kim sympatyzował. To chyba najlepiej dowodzi, jakim był dziennikarzem.

Wracając z tego pogrzebu dowiedziałem się, że zmarł Jan Bijak. Przez dwanaście lat naczelny "Polityki", mój o dwadzieścia lat starszy Kolega ze Związku Młodzieży Wiejskiej. Przeprowadził "Politykę" z socjalizmu do kapitalizmu, a w 1994 roku ustąpił młodszym.

Robię się coraz starszy, sięgają już po moją półkę, ale trochę żal. Odchodzą porządni ludzie, którzy wiedzieli jakie jest ich miejsce w społecznym podziale pracy. Po prostu dobrze wykonywali swoją robotę, wychowali całe grono dobrych dziennikarzy, którzy dzisiaj są po różnych stronach politycznych podziałów.  Tylko cmentarz wszystkich  jednoczy. Mam nadzieję, że w naszym, tak absurdalnie podzielonym politycznie światku, te uroczystości i ten żal nadal będzie wspólny.

                                                 *                 *                *

Tak to się Boże Narodzenie miesza z Bożymi powołaniami.

Źródło:  
Dalsza część artykułu pod materiałem video: