W pierwszej kolejności należy przede wszystkim stworzyć wrocławski węzeł wodny oraz zbudować 8 zbiorników retencyjnych – jeden w Raciborzu i 7 w Kotlinie Kłodzkiej. Z powodu błędów we wnioskach przepadły jednak unijne pieniądze na ich budowę. Kolejna szansa na fundusze dopiero w przyszłym roku.
Opóźnienia w realizacji programu to nie tylko wina pieniędzy – przyznaje szef Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej, Mariusz Gajda: Pierwotna wersja tego programu była taka, że to był problem tylko i wyłącznie dla rzeki Odry i obejmował pewną wybraną część inwestycji. Potem jednak doszły do tego inne rzeki – dorzecze całej Odry. W związku z tym ten problem się rozrósł.
Program się więc rozrasta, ale nie wzrasta bezpieczeństwo. Urzędnicy zwiększają listę zadań, a mieszkańcy zagrożonych terenów ciągle mogą liczyć tylko na szczęście.