Chłopiec zapuścił się w bardzo rzadko uczęszczane okolice. Policjanci przeszukujący las zauważyli tuż po godzinie 10 idącego między drzewami człowieka. Kiedy podeszli bliżej, okazało się, że to poszukiwany Janusz. 12-latek jest zmęczony, wychłodzony, ale zdrowy i nie ma żadnych obrażeń.
Wszyscy na miejscu zgodnie uważają, że to cud, iż Janusz odnalazł się żywy. W okolicach Dębicy temperatura w nocy spadła do minus 5 stopni, a chłopak nie miał nawet czapki na głowie.