Bliższa analiza wyników sondażu wskazuje, że poparcie dla prezydenta wzrosło głównie wśród niezależnych wyborców. O ile w marcu tylko 42 procent niezależnych aprobowało jego sposób sprawowania urzędu, to dziś aprobatę wyraża już 52 procent.
Eksperci polityczni w Waszyngtonie przestrzegają jednak, że wzrost popularności Obamy po śmierci bin Ladena może być przejściowy. Ich zdaniem, decydujący dla oceny tej prezydentury będzie stan gospodarki amerykańskiej i jego wpływ na sytuację materialną obywateli.