Najwyższa Izba Kontroli chce sprawdzić czy dyrekcje kopalni wywiązały się z zaleceń wydanych po poprzedniej inspekcji. Zorganizowano ją po wypadku w Halembie w 2006 roku.
NIK negatywnie oceniła wówczas nadzór nad bezpieczeństwem robót, zlecanych firmom zewnętrznym, dbałość o sprzęt techniczny. Wskazano też, że dochodziło do fałszerstw dokumentacji.