Znając tempo pracy i zaangażowanie posłów może to potrwać co najmniej kilka miesięcy. Trzeba znowelizować ustawę o powszechnym obowiązku obrony RP i wiele rozporządzeń.
Problem polega na tym, że gdy 15 lat temu tworzono jednostki tzw. żołnierzy nadterminowych, dano im mniej możliwości niż zawodowym. Nikt wtedy nie myślał, że tych żołnierzy będziemy wysyłać w konflikty, w których będą ranni i poszkodowani - tłumaczył Jarosław Rybak z MON.
W efekcie żołnierze zwodowi mogą liczyć choćby na renty, a nadterminowi przy każdej wizycie w ZUS muszą udowadniać, że są poszkodowani i pomoc im się należy. Trudno uwierzyć, że sprawę nieuregulowaną od kilkunastu lat uda się załatwić w kilka miesięcy.