Piloci, wykorzystując nieznajomość języka u porywacza uprzedzili pasażerów po francusku o zamiarze obezwładnienia go – poinformowali, że zamierzają gwałtownie zwolnić i przyspieszyć.
Chwilę później wykonali manewry samolotem, po których porywacz upadł, a załoga samolotu oblała go wrzątkiem z ekspresu do kawy.
Wtedy pasażerowie odebrali mu pistolet. Policja poinformowała, że porywacz chciał lecieć do Francji, by starać się o azyl polityczny.