Rzecznik niemieckiego resportu obrony w rozmowie z radiem RMF przyznał jednak, że na razie nie wiadomo, kto konkretnie ostrzegał Polaków i do kogo informacja o manwerach została wysłana. Do polskiego MSZ-u zostanie skierowana odpowiednia nota z wyjaśnieniami.
Nie będę tego komentować dopóki nie będę miał stanowiska niemieckiego ministerstwa obrony na piśmie - powiedział brukselskiej korespondentce RMF FM rzecznik polskiego MSZ, Andrzej Sadoś.
Kto więc mówi prawdę? W biurze prasowym polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych usłyszeliśmy: Proszę przesłać do nas takie zapytanie mailem. Rzecznik MON Piotr Paszkowski odpowiada wymijająco: Nie mam wiedzy w tym zakresie.
Przez te manewry statki pasażerskie albo były kierowane na inny kurs, co jak przyznał w rozmowie z RMF minister gospodarki Rafał Wiechecki mogło być niebezpieczne dla pasażerów, albo były zawracane do Szwecji.