30-latek prowadzący forda mondeo pędził ulicami miasta z prędkością sięgającą 120-130 kilometrów na godzinę. Wyprzedzał na podwójnej linii ciągłej i na przejściach dla pieszych, zmuszając tym samym innych kierowców do zjazdu na pobocze, a przechodniów do gwałtownej ucieczki z pasów. Jechał też po chodnikach i zignorował wezwania policji do zatrzymania.
Funkcjonariusze ruszyli za piratem drogowym, kiedy zauważyli, że nie zapłacił za paliwo zatankowane na stacji benzynowej. Nie była to zresztą jego pierwsza kradzież paliwa – aby uniknąć złapania, do samochodu przyczepiał tablice rejestracyjne zrabowane z innego auta. Wartość paliwa, które ukradł w ciągu ostatnich miesięcy, to około 600 złotych.