Organizatorzy referendum wysyłają wyniki, gdzie mogą: do wojewody, do różnych urzędów, a przede wszystkim do ministerstw i premiera. Chcą pokazać, że sprzeciwiają się rządowym planom wydobywania węgla brunatnego z ich terenu.
O rozpoczęciu eksploatacji przesądzi najprawdopodobniej przyjęcie przez rząd dokumentu "Polityka energetyczna Polski do 2030 roku", w którym za podstawowy cel uznaje się zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego kraju.
Według specjalistów wydobycie podlegnickiego węgla dałoby Polsce niezależność energetyczną. Dla mieszkańców 6 gmin budowa odkrywki oznaczałaby, że musieliby opuścić swoje domy. Dotyczyłoby to 20 tysięcy osób.