Arabskie linie poinformowały również o konieczności odwołania dziewięciu startów A380 z powodu problemów natury technicznej. Zwróciły uwagę, że drobne usterki zdarzają się w tych maszynach średnio co drugi dzień.
Przedstawiciele Airbusa zapewnili natomiast, że traktują uwagi bardzo poważnie, a firma robi wszystko, by jak najszybciej usuwać usterki. Jak dowiedział się "Spiegel", Airbus zwiększył liczbę części zamiennych, magazynowanych w portach lotniczych, z których korzystają A380. Postanowiono też wzmocnić "siły szybkiego reagowania", opiekujące się największym samolotem pasażerskim na świecie.
Niemiecki tygodnik przypomina, że na początku marca o problemach technicznych ze swymi trzema A380 informowały australijskie linie Qantas. W jednej z maszyn zaczął przeciekać zbiornik paliwa, pojawiły się również kłopoty ze sterowaniem przedniego koła podwozia. W dwóch pozostałych wadliwie działały wskaźniki poziomu paliwa. Linie Qantas zamówiły 20 Airbusów A380.