Nie chodzi nam jedynie o archiwizowanie ludzkich przeżyć. Udostępniamy nasz zbiory w domach spokojnej starości i w ten sposób odnosimy terapeutyczne sukcesy - mówi jeden z twórców projektu.
Częstsze spacery, nowe zainteresowania czy też powrót do dawanych przyzwyczajeń – to najbardziej dostrzegalne zmiany, jakie można zaobserwować wśród pacjentów. Dzięki projektowi brytyjskich psychologów starość stała się procesem odrobinę mniej samotnym.