Morawiecki zaznaczył, że w Polsce udało się przydusić krzywą wzrostu zachorowań na koronawirusa. Dodał, że rząd nie chce, by "gdzieś w maju, czerwcu czy później z powrotem nastąpił bardzo szybki przyrost zachorowań".
Premier podkreślił, że do Polski trafiają z Dalekiego Wschodu i z Europy Zachodniej transporty linii technologicznych. Po to, żeby te linie technologiczne mogły same produkować tutaj w Polsce maseczki, fartuchy ochronne, kombinezony, google, przyłbice i wszelkiej maści sprzęt potrzebny do zabezpieczenia służb medycznych, ale także do zabezpieczenia różnego rodzaju innych służb, które wspaniale pomagają zarządzać całą tą sytuacją - tłumaczył Morawiecki. Mamy magazyny, którymi chcemy w sposób jak najbardziej nowoczesny zarządzać, wykorzystywać, żeby stad rozjeżdżały się do szpitali i we wszystkie kierunki Polski - mówił szef rządu. Bezpieczeństwo, to znaczy kontrola jakości, sprawdzanie czy sprzęt, który ściągamy i który produkujemy w kraju spełnia standardy - opisywał premier. Masowość - mamy 550 tysięcy pracowników służb medycznej; oni muszą być w sposób bezpieczny zaopatrywani w sprzęt i móc świadczyć pomoc społeczeństwu - zapewnił.
Działania takie jak tutaj w Agencji Rezerw Materiałowych, która w sposób sprawny stara się ściągać materiały z całego świata i animować produkcję krajowa, potwierdzają, że państwo polskie może być sprawnym mechanizmem, który organizuje życie gospodarczej i życie społeczne - powiedział Morawiecki.