Meksykańskie gazety napisały, że włodarz Acapulco zdecydował się na zerwanie umowy, ponieważ usługi firmy wywozowej były zbyt drogie, a śmieciarze pracowali niedbale. Niestety władze miasta nie zatroszczyły się o to, by w porę podpisać umowę z inną firmą śmieciarską.
W 700-tysięcznym Acapulco codziennie wytwarza się ok. 1,2 tys. ton śmieci.