„Orzeł z Wisły” zdradził, że w czwartek do naszego kraju przylatuje były trener polskiej reprezentacji Hannu Lepistoe. Fin ma wtedy uzgodnić warunki współpracy z Polskim Związkiem Narciarskim.
Jedno jest już pewne – nie zobaczymy Małysza podczas konkursów Pucharu Świata w skokach narciarskich w japońskim Sapporo. Najlepszy polski skoczek chce bowiem potrenować pod okiem fińskiego szkoleniowca w Wiśle lub Szczyrku – wszystko po to, by jak najlepiej wypaść na mistrzostwach świata w Libercu.