Piłkarze, którzy w sądzie muszą bywać obowiązkowo, nie przyjechali do Koszalina, bo - jak wyjaśnił ich obrońca - w drodze z Warszawy popsuł się im samochód.
Sąd przyjął te wyjaśnienia i zdecydował o odroczeniu rozprawy, na której mieli być przesłuchani kolejni świadkowie. Jednocześnie zobowiązał piłkarzy do przedstawienia dokumentów, potwierdzających awarię auta.
Piotr Świerczewski, Radosław Majdan i Jarosław Chwastek są oskarżeni o czynną napaść na policjantów podczas interwencji funkcjonariuszy w jednym z pensjonatów w nadmorskim Mielnie . Piłkarze nie przyznają się do winy. Zgodnie twierdzą, że to oni zostali bez żadnego powodu zaatakowani przez policjantów.