Według Łukaszenki pomysł budowy Gazociągu Północnego po dnie Bałtyku jest najgłupszym projektem w historii Rosji i mógłby trafić do Księgi Rekordów Guinnessa. Rurociąg przecież przejdzie przez zwały amunicji na dnie Bałtyku - kpił białoruski przywódca.
Łukaszenko zaznaczył, że Białoruś musi opracować dywersyfikację importu nośników energii: To najważniejsze zadanie, nad którym już dzisiaj pracuje nasz rząd. Według niego jeśli konflikt z Rosja by się przedłużył, Białoruś sprowadzałaby ropę tankowcami przez Morza Czarne i Bałtyk.
Zagroził też, że jeśli Moskwa wprowadzi cła na białoruskie towary, Mińsk odpowie w ten sposób. Wyraził równocześnie nadzieję