Dla współpasażerów organizuje na pokładzie rozgrywki bingo, w celu utrzymania kondycji uprawia na pokładzie jogging, a swoją rocznicę ślubu obchodził jedząc z żoną uroczystą kolację na skrzydle zaparkowanej na lotnisku maszyny. Na tym tle prysznic z wykorzystaniem wozów gaśniczych nie wydaje się niczym niezwykłym. Nie wiem, dlaczego to robię. Niektórzy idą do terapeuty, inni biorą leki przed lotem, a ja zamieszkałem w samolocie na 30 dni - mówi Malkoff.
Pokonywanie strachu to chyba jednak bardziej pretekst niż prawdziwy powód. Mark ze swego happeningu tworzy prawdziwe show dla internautów, którzy śledzą jego wideorelacje na portalach społecznościowych.
Niecodzienna podróż potrwa do 30 czerwca.