Futrzane czapy są dziełem natury i znakomicie spełniają swą rolę – mówi rzeczniczka gwardzistów. Grzeją w zimie i chłodzą żołnierskie głowy w lecie. Ponadto są wodoodporne - zaznacza.
Brytyjski rząd twierdzi, że od dawna nie zabito w tym celu ani jednego niedźwiedzia, a używane obecnie czapy pochodzą z czasów bitwy pod Waterloo. Wygląda więc na to, że ekolodzy nie po raz pierwszy wywołali burzę w szklance angielskiej herbaty. Posłuchaj relacji londyńskiego korespondenta RMF FM Bogdana Frymorgena: