Do nietypowego incydentu doszło tydzień temu, gdy po zajęciu miasta przez oddziały Izraela, wojskowi sprawdzali, czy w kwaterze głównej policji nie ma ukrytej przez Hezbollah broni. Kierujący operacją został przyjęty w gabinecie szefa libańskiej policji.
Sprawa stała się głośna, gdy nagranie ze spotkania nadała izraelska telewizja, a następnie - wczoraj - telewizja hezbollahów Al-Manar. Na filmie widać uśmiechniętych dwu wojskowych - Libańczyka i Izraelczyka - wymieniających uprzejmości nad zastawą z herbatą.