Na prezydenta Austrii Waldheim został wybrany mimo tych rewelacji o jego wojennej przeszłości i bez względu na fakt, że przez pewien czas próbował tę przeszłość ukrywać. W rezultacie w okresie jego prezydentury Austrii unikało wielu przywódców zagranicznych.
Waldheim osobiście nie został oskarżony o żadne zbrodnie, ale Waszyngton zdecydował się umieścić jego nazwisko na liście osób mających zakaz wjazdu do Stanów Zjednoczonych. Zakazu tego nigdy nie cofnięto.
Prezydent Austrii Heinz Fischer wydał oświadczenie, w którym złożył kondolencje rodzinie Waldheima. Po południu flagę przed urzędem prezydenckim opuszczono do połowy masztu.