Lokalna policja poinformowała, że likwiduje posterunek swoich trzech oficerów przed rezydencją prezydenta. Rocznie oszczędzi dzięki temu 300 tysięcy dolarów.
Wcześniej szacowano, że zabezpieczenie tego miejsca i organizacja ruchu kosztować może nawet milion. Busha i jego domu nadal chronić będzie Secret Service.