Wcześniej w Bagdadzie doszło do dwóch wybuchów samochodów-pułapek i jednego ataku samobójczego. Zginęły co najmniej 32 osoby, zaś ponad sto zostało rannych.
Jak pisze „Washington Post”, w ciągu kilku ostatnich dni w Iraku zginęło ponad 1300 - to ponad czterokrotnie więcej niż podają oficjalne źródła. Do gwałtownych zamieszek doszło po tym, jak w ubiegłym tygodniu zniszczona została kopuła szyickiego Złotego Meczetu.
Rozszerzaniu się religijnego konfliktu próbowano zapobiec, wprowadzając godzinę policyjną i zapowiadając kary dla wszystkich, przy których zostanie znaleziona broń. Niestety, wciąż dochodzi do zamachów.