Jak twierdzą przedstawiciele nadzoru budowlanego, zdarza się, że podczas kontroli jakiegoś budynku nie są sprawdzane wszystkie mieszkania - bo części lokatorów nie było w domach. Do tego kontrolerzy nie badają stanu instalacji gazowej oraz urządzeń do niej podłączonych, sprawdzają jedynie, czy nic się nie ulatnia. A i to nie zawsze rzetelnie.
Dlatego gdy przychodzi do nas kontroler, namówmy go, by włączał urządzenie do mierzenia stężenia gazu trzymając jego czujnik nie w mieszkaniu, ale za oknem. Wtedy będziemy mieli pewność, że badanie przeprowadzane jest rzetelnie.