Wydaje się, że to zwiastuje prezydencki podpis pod ustawą w wersji rządowej. To, co Bronisław Komorowski mówi o zmianach w OFE pozwala sądzić, że jeśli Sejm nie wprowadzi do ustawy jakiś rewolucyjnych poprawek, to prezydent zaakceptuje zmiany, które burzą tak wielu polityków i ekonomistów. I choć w tej dyskusji Komorowski ostatecznie przychyli się zapewne do zdania rządu, to nie lekceważy opinii jego oponentów, a zwłaszcza Leszka Balceowicza.
O postulatach i pytaniach stawianych przez byłego ministra finansów prezydent powiedział kilka ciepłych słów - szczególnie do gustu przypadły mu wezwania do podniesienia wieku emerytalnego. Zapowiedział też, że będzie namawiał rząd do takich reform.