Jacek Kapica musiałby opowiedzieć nie tylko o kontaktach ze Zbigniewem Chlebowskim i Mirosławem Drzewieckim, ale również wyjaśnić swoją rolę w tej sprawie. Czy na pewno od początku był przeciwnikiem wykreślenia dopłat, czy pomógł mu w tym czysty przypadek i sezon urlopowy, dzięki któremu słynne dopłaty z projektu nie zginęły.
Dlaczego tak często zmieniał zdanie i czy przypadkiem nie wspierał innego lobby, które domagało się obniżenia podatku od wideoloterii. Czy Totalizator Sportowy mógł liczyć na jego względy, a jeśli nie mógł, to dlaczego wiceminister podpisał się na dokumencie sugerującym obniżenie tych podatków. Wreszcie dlaczego nowa ustawa również zawiera zapisy bardzo korzystne dla wspomnianego Totalizatora.
Jacek Rostowski powinien zaś odpowiedzieć przede wszystkim na pytanie, co wiedział o losach tego wrażliwego projektu, a właściwie dlaczego nic nie wiedział.