Ta sama urzędniczka – Anna Cendrowska przyznała, że wcześniej również pracowała dla branży hazardowej - jak kilka innych osób zatrudnionych w ministerstwie finansów - i podważyła prawdziwość notatki Przemysława Gosiewskiego. To wyraźnie ucieszyło śledczych z PO i skłoniło do wniosków o zorganizowanie konfrontacji Gosiewski-Cendrowska.
Posłowie PiS nie mieli dziś zbyt wielu powodów do radości. Przed posiedzeniem komisji przegrali bowiem batalię o bilingi i zapisy rozmów Chlebowskiego, Drzewieckiego, Schetyny, Koska i Sobiesiaka. Przewodniczący zażądał bowiem, aby PiS wycofał się z chęci przeglądania zapisów rozmów byłego wicepremiera, ponieważ zagrażałoby to bezpieczeństwu państwa. Nas nie interesują wszystkie rozmowy pana premiera. Jeżeli nie ma rozmów pana premiera Schetyny z tymi osobami, o których mówiliśmy, to nie dostaniemy żadnych bilingów. Gdzie to jest zagrożenie bezpieczeństwa? - pyta Zbigniew Wassermann. Zagrożenie jest - odpowiada mu przewodniczący komisji.