Prezydent Kaczorowski spoczywa w Panteonie Wielkich Polaków warszawskiej Świątyni Opatrzności Bożej. Jego ciało zostanie stamtąd przewiezione na szczegółowe badania do Krakowa. Później będzie przetransportowane do Wrocławia, gdzie specjaliści przeprowadzą sekcję zwłok.
Marek Siwiec z SLD jest zdania, że ekshumacji można było uniknąć. Można było się umówić, że do czasu, gdy nie mamy stuprocentowej pewności, ciała spoczywają w odpowiednich warunkach. Trwałoby to pewnie ze 2, 3 tygodnie. Byłaby wielka krytyka, dlaczego jeszcze nie doszło do pogrzebów. Mielibyśmy innego typu krytykę - przekonuje. Trzeba zacisnąć zęby i przez to przejść - dodaje.
Profesora Tomasza Nałęcza z kancelarii prezydenta bardziej od ekshumacji oburza ostatnia publikacja drastycznych zdjęć ofiar katastrofy. Tak samo byłem zniesmaczony, jak widziałem posłów PiS-u, którzy zasłaniając sie legitymacją chcieli wejść na cmentarz i uczestniczyć w ekshumacji - przyznaje. Czego tam szukali? Co chcieli zobaczyć? - pyta retorycznie.
To się oczywiście okaże, ale zarzucanie państwu, czy urzędnikom, czy nawet rodzinom, że popełnili błędy przy identyfikacji, wydaje mi się dzisiaj dużo bardziej niestosowne niż wcześniej - mówił w Przesłuchaniu w RMF FM Jacek Protasiewicz z PO. Po tym, jak zdecydowałem się odszukać te zdjęcia, które zostały zamieszczone w sieci przez tego rosyjskiego blogera... ten, kto dzisiaj łatwo oskarża o pomyłkę czy to urzędników, czy nawet rodziny smoleńskie, powinien zapoznać się najpierw z tymi zdjęciami, żeby zobaczyć, w jakim stanie były te ofiary katastrofy - podkreślał.