Zagorzali kibice mają jednak dla selekcjonera Pawła Janasa kilka rad. Może warto ich posłuchać? Po pierwsze – jak mówią – koniec z kombinowaniem przy składzie. Myślę, że powinien to przemyśleć, przeanalizować, a skład oprzeć to na tym, co mieliśmy. Bo obrona jest mocna i atak mamy mocny, więc nie wiem dlaczego taki skład na Litwę - uważa jeden z mieszkańców Warszawy.
A grać trzeba do przodu, z animuszem – dodaje inny z kibiców. My potrzebujemy gry długimi podaniami, prostopadłymi - mniej więcej tak jak grała Grecja w mistrzostwach Europy. Wtedy mamy szansę coś zrobić - wyjść z grupy.
A wszystko z wiarą, bo nawet z Niemcami można wygrać. Bo kwestia jest taka, aby uwierzyć w siebie. My naprawdę potrafimy grać w piłkę - przekonują kibice. Cóż wiara ponoć czyni cuda!